Ostatnio odwiedziliśmy Prababcię Elę. Dzieci siedziały grzecznie przy stole. Jasiu wstał i poszedł zwiedzać mieszkanie.
Marysia wykorzystała ten moment i usiadła na jego krześle – przybliżając się do Ciasta.
Jasiu wrócił, zobaczył, że stracił świetne miejscie i korzystając ze swojego wciąż ubogiego słownika zaczął krzyczeć “Mooooojeeeeee, Mooooojeeeeee”.
Marysia na to:
- trzeba było pilnować
Na szczęście bawili się świetnie
U Prababci Eli
