Stróż

Ostatnio odwiedziliśmy Prababcię Elę. Dzieci siedziały grzecznie przy stole. Jasiu wstał i poszedł zwiedzać mieszkanie.

Marysia wykorzystała ten moment  i usiadła na jego krześle – przybliżając się do Ciasta.

Jasiu wrócił, zobaczył, że stracił świetne miejscie i korzystając ze swojego wciąż ubogiego słownika zaczął krzyczeć “Mooooojeeeeee, Mooooojeeeeee”.

Marysia na to:

- trzeba było pilnować

Na szczęście bawili się świetnie :-)

U Prababci Eli

U Prababci Eli

Dodaj komentarz