Kolejne słowo

Jak inaczej Marysia mówi na wirusy?

zarażanki :-)

Nowe słowo

Jak według Marysi nazywa się kobieta stojąca na bramce (w piłce nożnej):

obronniczka

:-)

100 rzeczy o których nasze dzieci nie będą miały pojęcia

Bardzo fajny artykuł: 100 Things Your Kids May Never Know About (niestety tylko w języku angielskim)

Zachowam listę na przyszłość. Ciekaw jestem ile się z tego sprawdzi?

Rambo – Pierwsza Krew

Dzisiaj Jasiu miał wypadek. Rozciął sobie głowę o kant ściany. Na początku wszystko wyglądało przeraźliwie. Krew pulsowała w ranie i lała się dość szerokim strumieniem.

Szybko dostał prowizoryczny opatrunek. Po kilku minutach Jasiu przestał płakać. Już w samochodzie, w drodze na pogotowie, wesoło łowił ryby plastikową wędką.

Na pogotowiu był niesamowicie dzielny. Nie pisnął nawet gdy wbijano mu igłę (ze środkiem znieczulającym) w sam środek rany.

Dopiero przy trzecim szwie powiedział cichutko “Boli” – ale nawet na trochę głową nie ruszył.

Prawdziwy bohater! Nasz syn!

A gdy wychodziliśmy z pogotowia Jasiu zobaczył Mamę i Siostrami  zaczął wesoło wykrzykiwać po swojemu:

- Majisia! Mam plastel! Mam plastel!

Taki zuch :-)

Napisane w Jaś. Tagi: . 1 komentarz »

Sposób na muchy

Marysia schowała się w namiocie. Pyta mamy:

Czy muchy już się zorientowały, że mnie nie ma?

Sposób na pszczoły

Marysia dla Jasia wymyśliła sposób na pszczoły.

Jasiu załóż wiadro na głowę żeby pszczoła Cię nie widziała

Wszystko jest bardzo proste

Dzisiaj poszedłem z Marysią i Jasiem do księgarni.

Szukaliśmy nowych bajek do czytania przed snem. Miły Pan wskazał nam gdzie możemy znaleźć regały z książkami dla dzieci.

Marysia pokazywała różne książki i pytała:

- A co to za książka?

I tak odpytała mnie z kilkunastu książek.  Najlepsza była jednak ta:

- Ta? Ta ma tytuł “Dlaczego galaretka się trzęsie

Marysia na to:

- Tato, przecież to proste, galaretka się trzęsie bo jest galaretką :-)

Żeby wszystko było takie proste… :-)

Kupiliśmy:

  • “Baśnie z tysiąca i jednej nocy” – powinno starczyć na kilka tygodni ;-)
  • “Stary szewc i krasnoludki” Braci Grimm – tylko jedna krótka bajeczka ale za to z CD (czyta Jerzy Stuhr) – w sam raz do samochodu :-)

Gościnność – Zero

Wujek Paweł będąc ostatnio u nas zażartował, że chyba będzie musiał u nas spać bo nie chce mu się iść do domu.

Marysia przeglądała książkę. Nie odrywając wzroku od książki i przewracając dalej strony powiedziała:

- nie ma mowy.

Gościnność – Zero :-(

Stróż

Ostatnio odwiedziliśmy Prababcię Elę. Dzieci siedziały grzecznie przy stole. Jasiu wstał i poszedł zwiedzać mieszkanie.

Marysia wykorzystała ten moment  i usiadła na jego krześle – przybliżając się do Ciasta.

Jasiu wrócił, zobaczył, że stracił świetne miejscie i korzystając ze swojego wciąż ubogiego słownika zaczął krzyczeć “Mooooojeeeeee, Mooooojeeeeee”.

Marysia na to:

- trzeba było pilnować

Na szczęście bawili się świetnie :-)

U Prababci Eli

U Prababci Eli

Warzywa cd

Następnego dnia po rozmowie o warzywach Marysia i Tata są w Tesco w aptece. Marysia mówi, że muszą iść do sklepu – na halę, Tata odmawia. Na co Marysia

- Musimy kupiś warzywa, bo w domu jest mało.